na kawe, cz 2


ale długo mnie tu nie było ...
piękna pogoda nie sprzyja siedzeniu przy komputerze ...
a ciepło promieni słonecznych sprawia ,że prawie nie czuje bólu ...
staram się jak najwięcej przebywać na słońcu...

i miałam swoje pierwsze zamówienie na odległość :)
to była pierwsza poważna transakcja w moim życiu...
( i pierwsza tak poważna kasa! )
pierwsze wrażenie to kompletna panika ...
ale potem mi powoli przechodziło ...
teraz chyba zaczynam nawet być z siebie zadowolona ...
tyle tych pierwszych razów jest teraz w moim życiu,
że chyba każdy miałby chwile zwątpienia...

a że farby mi zostało po malowaniu słoika , to zrobiłam tez drugi, mniejszy...
a trzeci czeka na wykończenie...
to już się robi masowa produkcja :)

nauczyłam się jednego ....
gdyby nie wsparcie innych osób...
nigdy bym tego nie dała rady skończyć ...
zaczynam rozumieć ,że to normalne ...
ze każdy potrzebuje innych ludzi
i ich pomocy ...
tak...
Bóg nas stworzył do relacji ...
do relacji ze sobą i z Nim ...
tylko zaufanie Bogu jest o wiele prostsze, bo On jest doskonały ....
a człowiek, to tylko człowiek - może nas zranić , zawieść i odrzucić ...
ale warto próbować...
bez kontaktu z innymi  nie możemy być chyba do końca sobą...
nie wiemy kim naprawdę jesteśmy...
bo te relacje pokazują naszą naturę i niedostatki które warto zmieniać...   

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Anioł na choinkę

Fibromialgia - niewidzialne kalectwo c.d.

Żółcie i błękity